Moje doświadczenia z roztoczami

Warunki hodowli, karmienie, wylinki, wybór gatunku, itp.

Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez Kaplica » 24 Kwi 2012, 15:40

Siema

Ostatnio dzięki uprzejmości Pawła Petrykowskiego miałem do dyspozycji mikroskop świetlny z kamerą. Używając go zrobiłem kilka zdjęć i nakręciłem kilka filmów. Cały materiał dotyczy 3 gatunków roztoczy z którymi się spotkałem. Od razu na samym początku nasuwa się problem identyfikacji - nie jest możliwa (dla mnie). Nie posiadam kluczy, wiedzy ani dostępu do szerzej opisujących problem publikacji. Podzielę się jednak tym co znalazłem i moimi obserwacjami.

Głębiej zainteresowałem się problemem kiedy kilka dni temu obserwowałem wylinkę swojej dorosłej samicy Ceratogyrus meridionalis. Zauważyłem, że ma na nasadzie chelicerów roztocza, które jeszcze w trakcie trwania wylinki przeszły na pająka. Najprawdopodobniej jest to gatunek pasożytniczy. Dysponuję jednym marnej jakości zdjęciem z słabego preparatu:

Image

Następnie chciałem zaprezentować gatunek moim zdaniem drapieżny, przypominający morfologicznie, a także kolorem Hypoaspis miles. Wybiły u mnie całą ogromną populację skoczogonków w pojemnikach z karaczanami. Tym razem zrobiłem trochę lepszy preparat i nakręciłem film na żywym okazie obrazujący aparat gębowy (rzut na gnatosomę).
H. miles używany jest w agrokulturze do walki ze szkodnikami, a także za granicą przez terrarystów do ochrony hodowli i walki z pasożytami. Żywi się nicieniami, larwami ziemiórek, innymi roztoczami, ogólnie wszystkim porównywalnej do niego wielkości [1][2][4].

1. Film przedstawia całego roztocza, z naciskiem na pracę chelicerów:
http://www.youtube.com/watch?v=EAl9G-7- ... e=youtu.be

2. Zbliżenie:
http://www.youtube.com/watch?v=AExbL4ks ... e=youtu.be

3. Jeszcze większe:
http://www.youtube.com/watch?v=lkUltncp ... r_embedded

Trzecim gatunkiem jest pasożytnicze roztocze, ściągnięte z Hottentotta saulcyi. Ma czerwony kolor co jest charakterystyczne dla wielu pasożytniczych gatunków roztoczy [1]. Poruszają się powoli, co może wskazywać właśnie na sposób odżywiania [2](siłą rzeczy drapieżniki muszą być szybsze). Wg [1] pasożytnicze gatunki roztoczy należą najczęściej do rodzin Erythraeidae, Trombiculidae, i Trombidiidae.

1. i 2. Przedstawiają rzut na całego osobnika. Widać powolne w porównaniu do poprzedniego ruchy i różnice morfologiczne:

http://www.youtube.com/watch?v=Fb3-Zeqy ... e=youtu.be

http://www.youtube.com/watch?v=u2E0IRl8 ... e=youtu.be

3. Film pokazujący zbliżenie na aparat gębowy. Od razu widać, że pedipalpy są zredykowane. Może to być związane z tym, że gatunek nie potrzebuje ich przy polowaniu, nie pełnią funkcji chwytnych (tylko moje domysły).
http://www.youtube.com/watch?v=3-CMAIyb ... e=youtu.be

Myślę, że warto zwrócić uwagę na znaczną różnicę w ruchliwości między tymi gatunkami. Pasożyt ma znacznie mniejsze chelicery oraz pedipalpy, co widać na zdjęciach i filmikach. Czasem zdarza się, że pasożytują tylko larwy albo nimfy a dorosłe są drapieżnikami. W tym wypadku pasożyty są formami dorosłymi (larwy roztoczy mają zawsze 3 pary odnóży[3], natomiast moja sztuka ma 4). Zakładam, że również nimfy i larwy tego gatunku są pasożytami. Wydaje się za to, patrząc na zdjęcie tego gatunku z mojej samicy meridionalisa, że może być to larwa lub nimfa roztocza. W tej chwili nie jestem w stanie dobrać się do nielicznej populacji jaka została między jej chelicerami, żeby zdobyć więcej sztuk do zdjęć lub filmów, a inne moje zwierzaki nie są zainfekowane.

Na koniec chciałem tylko jeszcze powiedzieć, że staram się użyć gatunku drapieżnego do walki z pasożytami na mojej samicy. Co z tego będzie nie wiem - dam znać po pewnym czasie w razie widocznych efektów (lub ich braku).

Tutaj znalezione przeze mnie na youtube filmy (oczywiście nie mojego autorstwa) przedstawiające H. miles. Na jednym z nich czyszczą Scolopendra hardwickei z pasożytującego gatunku.

http://www.youtube.com/watch?v=jUk9mq4nnRk
http://www.youtube.com/watch?v=i_wN1_dztIM

Żródła:
[1] Parasites of Tarantulas (Theraphosidae) Journal of Exotic Pet Medicine Volume 18, Issue 4, October 2009, Pages 283–288,
[2] Tarantula Keeper's Guide
[3] Czesław Jura, Bezkręgowce
[4] http://www.petsnails.co.uk/documents/hypoaspis-miles.html

Dzielę się tym co wydaje mi się najbardziej przydatne. Możecie opisać swoje doświadczenia z roztoczami. Bardzo byłbym też wdzięczny za nakierowanie mnie na źródło lub osobę, cokolwiek co pomoże mi w identyfikacji gatunków z którymi się spotkałem. Myślę, że to może przydać się nam wszystkim.
Później mogę dorzucić jeszcze zdjęcia powyższych gatunków, ale filmy chyba lepsze (?).

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Kaplica
 
Posty: 69
Rejestracja: 24 Sie 2011, 20:57
Miejscowość: Szczecin

Re: Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez EnDeZeT » 21 Kwi 2013, 23:36

Bardzo przydatny artykuł ja mam problem z roztoczami, ale u ptasznika P.langenbucheri właśnie zamówiłem H.miles no i się zobaczy czy te pajęczaki coś zdziałają
EnDeZeT
 
Posty: 2
Rejestracja: 17 Lis 2011, 21:19

Re: Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez pablo102425 » 21 Kwi 2013, 23:48

EnDeZet, jak tylko coś zaobserwujesz z H. miles to pisz o tym. Nie ma artykułów o tym sposobie radzenia sobie z roztoczami a coś by się przydało. Napewno nie jeden będzie Ci wdzięczny:)
Awatar użytkownika
pablo102425
 
Posty: 549
Rejestracja: 22 Sty 2012, 09:44
Miejscowość: Opava, Czech Republic

Re: Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez EnDeZeT » 12 Maj 2013, 21:38

Mam te roztocza od 8 maja w pojemniku razem z pająkiem i w sumie, to nie wiem, czy mam, bo ich nie zauważyłem w paczkach, które dostałem... Póki co raczej jest za wcześnie na to, żeby pisać, czy to pomaga, czy nie na razie nie zauważyłem jakiś pozytywnych zmian, a roztoczy na karapaksie chyba nawet przybyło...
EnDeZeT
 
Posty: 2
Rejestracja: 17 Lis 2011, 21:19

Re: Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez Kaplica » 13 Maj 2013, 23:14

Dzięki za zabranie głosu :). Ja osobiście nie kupowałem H. miles. Gatunek drapieżny, który u mnie występował wtedy, teraz pojawia się sporadycznie. Samicę ptasznika o której napisałem wyżej wyleczyłem z pasożytów długotrwałą suszą i teraz ma się dobrze. Nie wydaje mi się, żeby roztocze odegrały tutaj znaczącą rolę. Koniecznie daj znać jak tam u Ciebie poszło :).

Od tamtej pory miałem jeszcze okazję obserwować u siebie mały brązowy gatunek, nie jestem jednak w stanie zrobić zdjęć ani filmów, bo nie mam mikroskopu. Strata niewielka, bo jest to saprofag i jego populacje umierają migiem przy niższej wilgotności. Są bardzo skuteczne przy zjadaniu resztek, tak jak i skoczogonki.
Awatar użytkownika
Kaplica
 
Posty: 69
Rejestracja: 24 Sie 2011, 20:57
Miejscowość: Szczecin

Re: Moje doświadczenia z roztoczami

Postprzez olamala » 13 Lip 2015, 09:20

pablo102425 napisał(a):EnDeZet, jak tylko coś zaobserwujesz z H. miles to pisz o tym. Nie ma artykułów o tym sposobie radzenia sobie z roztoczami a coś by się przydało. Napewno nie jeden będzie Ci wdzięczny:)


Dokładnie to są cenne informacje. Czekamy.
Przenośniki taśmowe to tylko w www.hksprojekt.com.pl a w wolnym czasie pracuję nad
Biedermeier Sessel
olamala
 
Posty: 3
Rejestracja: 10 Lip 2015, 10:14
Miejscowość: Poznań


Wróć do Hodowla



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


cron