Strona 1 z 1

Tityus ecuadorensis

PostWysłany: 12 Lip 2011, 19:33
przez manius19_2009
Dziś zostałem ukąszony przez skorpiona tityus ecuadorensis L4 . Rozpakowywałem przesyłkę ( dzięki Jarek :D ) , i poszedłem , po pojemniki i jeden z skorpionów wyszedł z kliszówki i wlazł mi pod koszulkę . Chodziłem tak z 2 godziny i tu nagle czuje taki ból sciągam koszulkę a tu skorpion :D , ale w sumie to mały obrzęk miejscowy i prawie nie boli (coś jak bym wpadl w pokrzywy ). Pozdrawiam ;)

Re: tityus ecuadorensis

PostWysłany: 12 Lip 2011, 21:11
przez Rhopalurus
W pojemniku 30x20 w pewnym momencie miałem ponad 100 osobników różnej wielkości. Trochę za gęsto mi się wydawało i postanowiłem młode pooddzielać. Co podniosłem element wystroju to jakiś mały zdąrzył mnie dziabnąć, jednak nie czułem praktycznie nic. L2-4 nie zdołały przybić skóry, tyle że brałem je ręką a nie plecami czy klatką :D
Pozdrawiam