Strona 1 z 1

Tityus stigmurus

PostWysłany: 10 Sie 2011, 23:25
przez Rhopalurus
Stary raport sprzed trzech lat, wrzuciłem go wtedy na scorpionidae.pl.

Sprawca: Tityus stigmurus L4
Poszkodowany: 21lat, 185cm wzrostu, 84 kg wagi.

9:55 zostałem ukłuty w palec wskazujący lewej ręki, podczas pakowania. Ból był nieprawdopodobny i z każdą sekundą narastał. Tak jakby ktoś wbił mi rozgrzaną do czerwoności igłę i zaczął nią jeździć na boki. Jeszcze nigdy nie odczuwałem tak silnego bólu.
10:00 wypiłem rozpuszczoną tabletkę wapnia. Ból odczuwałem od połowy palca do czubka. Zacząłem się bardzo pocić. Czułem dreszcze. Każdy gwałtowniejszy ruch sprawiał, że ból się nasilał. Odczuwam lekkie zawroty głowy.
10:50 zaczynam pisać raport. Ból jest nadal bardzo silny.Nadal się pocę. Kiedy siedzę spokojnie dreszczy nie odczuwam. Jednak kiedy wstanę i przejdę się kawałek dreszcze powracają. Nie mam czucia w końcówce palca, czuję jedynie drętwienie.
12:00 myślałem że najgorsze minęło, jednak palec zaczyna pulsować i boli jak diabli. Ale obiecałem wysłać dzisiaj stigmurusa więc biorę się za pakowanie. Cały jad już we mnie wbił więc będzie trochę lżej :)
14:00 ból słabnie. Palec trochę spuchł.
15:50 bólu już prawie nie czuję, jedynie zdrętwienie.

Minęły 24h - opuchlizna zeszła, mogę zginać palec. Nie odczuwam już bólu, chyba że dotknę coś palcem. Wieczorem bardzo widoczna była fioletowa plama średnicy 0,5cm w miejscu ukłucia. Ale już jest o wiele jaśniejsza.

Po 48h nic już nie czuję, plama zniknęła