Strona 1 z 1

Lychas scutilus

PostWysłany: 01 Paź 2012, 18:07
przez Grzegorz Pełka
No i stało się! Po ~8 latach zabawy z jadowitymi stworzeniami, dołączyłem do zacnego grona 'udziabanych' ;)

Dorosła samica Lychas scutilus. Przekładana do pojemnika transportowego. Chciałem docisnąć lekko chusteczkę na niej, aby nie wystawała. Ledwo dotknąłem papieru, poczułem ukłucie w palec i odskoczyłem.
Odruchowo zabezpieczyłem pojemnik przed ucieczką.

Data: 01-10-2012, 13:30
13:30 - Ukłucie w czubek kciuka lewej reki. Natychmiastowy, bardzo silny, piekący, miejscowy ból. W miejscu ukłucia widoczne przekrwienie.
13:35 - Zażyłem 2 tabl Encorton (prednizon, 2x 20mg - profilaktyka przeciwwstrząsowa) i 15mg meloksykamu (w syropie, dla koni:P - terapia bólu). Zastosowałem miejscowy okład z lodu/zmrożonych rzeczy.
14:20 - Ból bardzo intensywny. Jakby ktoś wbijał w palec rozżarzoną igłę. Ból promieniuje na cały palec.
15:00 - Ból słabnie.
15:30 - Palec praktycznie już nie boli. Mrowienie i delikatny ból.
16:00 - Mrowienie i bardzo delikatny ból.
23:00 - Wciąż czuję delikatne mrowienie w palcu.

Zastosowanie zmrożonego okładu uratowało mnie przed zwariowaniem z bólu. Po wsadzeniu palca do zamrażarki ból w całości ustępował :) Chodziłem przez 2h ze zmrożoną butelką przyłożoną do palca, ale dzięki temu mogłem być aktywny. Także śmiało mogę polecić tą formę analgezji.
Doświadczenie jak najbardziej nie miłe. Nie polecam ;) Szacunek do skorpionów wzrósł, a ja ocknąłem się z rutyny ;)

Pozdrawiam wszystkich!
Grzegorz Pełka

Re: Lychas scutilus

PostWysłany: 01 Paź 2012, 18:14
przez adjaro
O kurcze, no ładnie. Współczuję sytuacji. Jednak dzięki za raport!
Dużo tych Lychas scutilus udało Ci się znaleźć?

Re: Lychas scutilus

PostWysłany: 01 Paź 2012, 18:18
przez baniak
ból słabł chyba o 15:20 a nie 14:20 :P ale to Twój raport;)
gratuluje i pozdrawiam;) witamy w gronie :D:D

Re: Lychas scutilus

PostWysłany: 01 Paź 2012, 18:30
przez Grzegorz Pełka
Drobne zakręcenie w czasie. Już poprawione. Najgorsze było pierwsze półtorej godziny.