Strona 1 z 2

Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 17 Lut 2014, 19:54
przez AppleDiMansion
A więc tak jak pisałem temat wcześniej, dzisiaj, przed chwilą, w moim terrarium zamieszkał bardzo ładny H.Petersii :) Znalazł już sobie kryjówkę wcześniej przygotowaną, temperatura około 27/28 stopni, ale jak przestawie terrarium obok kaloryfera będzie spokojnie 29. I pytanko, ile mniej więcej ml wody dziennie spryskiwać? Zamierzam spryskiwać terrarium rano, oraz wieczorem lub wczesnym wieczorem. Wolę tak się upewnić żeby ani nie przesadzić z wilgotnością ani też nie zaniedbać :D I faktycznie, skorpion jak na razie niezbyt ruchliwy, schował się pod korzeń i zabarykadował się szczypcami, jednak sam chwilkę pochodził po nowym domu i znalazł sobie "jaskinie".

Zdjęcie słabej jakości robione telefonem. Po której skorpion może być wylince? Chyba nie jest jeszcze dorosły.
Image

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 17 Lut 2014, 22:32
przez pablo102425
Nie ma konkretnej ilości wody jaką masz spryskiwać. To zależy od wielu czynników, musisz poprostu pilnować aby skorpion miał wilgotność na poziomie 80%. Oczywiście możesz pozostawić jakąś część terrarium suchszą. Konkretnej pory na zraszanie też nikt Ci nie poda, w naturalnym środowisku deszcz może padać w różnych porach dnia.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 18 Lut 2014, 18:44
przez Sunkawakan
Tak jak zraszasz powinno wystarczyć. Po prostu ważne, by nie miał sucho na tzw. "wiór". Przez kilka dni może skorpion być mało ruchliwy, bo jest w nowym miejscu. Ogólnie nie oczekuj super aktywności po takich zwierzakach.

Pozdrawiam.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 18 Lut 2014, 18:49
przez AppleDiMansion
Tak, w dzień raczej siedzi sobie w "jaskini", w nocy zdecydowanie więcej aktywny, było co nieco słychać jak sobie chodzi po terrarium. Martwi mnie tylko że na razie nie chce jeść, poczekam do rana. Dałem mu świerszcza lecz na razie nie jest zainteresowany polowaniem.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 18 Lut 2014, 19:26
przez Sunkawakan
Nic się nie martw, że nie je. Skorpiony w zależności od gatunku potrafią być mega niejadkami i naprawdę mogą długo nie jeść. Nic mu nie będzie.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 20 Lut 2014, 11:08
przez AppleDiMansion
Jeszcze małe pytanie, skorpion cały dzień siedzi w kryjówce, nawet późno w nocy gdy światło jest włączone dalej tam siedzi, dopiero gdy pogaszę światło w terrarium i w pokoju, H.Petersii wychodzi, czy to normalne? Może w terrarium mam za mocne światło i go to drażni? W nocy często słychać jak chodzi po terrarium, więc wiem że jest aktywny, ale wczoraj siedziałem do późna w nocy i nie wyszedł do póki nie zrobiło się w pokoju całkiem ciemno. Mam w terrarium żarówkę grzewczą o mocy 40W.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 20 Lut 2014, 17:35
przez pablo102425
Skorpiony są zwierzętami prowadzącymi skryty, nocny tryb życia także faktycznie żarówka może mu przeszkadzać. Czasem też trafiają się skorpiony, które potrafią kilka dni, tygodni z nory nie wychodzić także jeśli słyszysz go w nocy to nie przejmuj się tym że w dzień nie wychodzi.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 20 Lut 2014, 20:44
przez Sunkawakan
Takie już są. Mają osobliwe zachowania, a w większości tak jak napisał przedmówca prowadzą skryty i nocny tryb życia. Ja czasami swoich po kilka miesięcy nie widzę :)

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 21 Lut 2014, 01:23
przez E30KoNiK
Ja mojego H.p. widzę tylko po 22 i to jak zgłodnieje, po ostatnim karaczanie brazylijskim już 3 tygodnie sie nie pojawia na powierzchni, taki mi sie wstydniś trafił na pierwszego skorpiona.

Re: Mój pierwszy skorp

PostWysłany: 25 Lut 2014, 20:55
przez AppleDiMansion
Kurcze, skorpion od ponad tygodnia nic nie je...dawałem mu drewnojada, świerszcza, martwego świerszcza, małe karaczany, mączniaka, wciąż nie chce jeść, boje się trochę o to że tak nic nie je, świerszcz nadal chodzi po terrarium, mączniaka przecięłem na pół i położyłem obok kryjówki, może zje. Co mam robić w takim wypadku, skorp nie je od prawie ponad tygodnia, czyżby miał złe warunki albo bał się nowego miejsca? Bo ostatnio wogóle nie wychodzi, nawet w nocy. Co zrobić zeby zjadł chociaż coś małego?