Strona 1 z 1

Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 24 Wrz 2011, 10:55
przez Chev
Witam,

Postanowiłem założyć ten temat z ciekawości, żeby się dowiedzieć czy u Was coś takiego miało miejsce.
Sobota rano piękny dzień na karmienie, otwieram kolejno pojemniki, w ostatnim widzę, że skorpion coś je (a.m, L2), ale coś mi nie pasi ponieważ ostatnio karmiłem go z tydz. temu. Po chwili łapię, że skorpion zdechł podczas jedzenia!

Image
Foto z fona, stąd ta "jakość"

Czy to nie dość dziwne?

Pozdrawiam, Bartek

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 24 Wrz 2011, 17:00
przez Jacek Szubert
Ciekawa poza, nie zdarzyło mi się jeszcze żeby w takiej się skorpion przekręcił - z żarciem w ręku :P

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 24 Wrz 2011, 17:26
przez kulig007
:shock: No rzesz Ty !

Chyba pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Chev wrzuć wątek na jakieś zagraniczne forum, z ciekawości - czy ktoś też miał taką akcję.


Ale jako, że nt. skorpionów ciągle się uczymy, może miał coś na zasadzie ludzkiej zapaści/zawału.


PS. A mówią, że pycha nie popłaca ;)

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 24 Wrz 2011, 19:49
przez Patryk_B
Ja miałem jakiś czas temu coś stosunkowo podobnego. Jeden z moich M. caucasius L2 dostał małego karaczana. Skorpion zaatakował go momentalnie, więc odłożyłem pojemnik. Za jakiś czas zaglądam do pojemnika i widzę martwego skorpiona w pozycji ataku, a karaczan jest żywy kilka cm od skorpiona. Ja ogólnie nie mam szczęścia do hodowli skorpionów (bardzo często padają bez żadnych przyczyn) i póki co odpuściłem sobie ich kupowanie.

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 26 Wrz 2011, 08:17
przez Chev
Myślicie, że skorpion padł bo zaszkodziła mu ofiara (domowa, gruba muszka owocówka) czy raczej mało to możliwe i przyczyna jest inna?

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 26 Wrz 2011, 09:47
przez Rhopalurus
Witam

kulig007 napisał(a):Chyba pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Chev wrzuć wątek na jakieś zagraniczne forum, z ciekawości - czy ktoś też miał taką akcję.


Nie potrzeba zagranicznego forum bo u nas też to się zdarza ;) Miałem kilka takich przypadków ale to głównie z pustynnymi maluchami. Ostatni przypadek to B.jacksoni dorosły samiec, który jadł prawie dorosłego T.zulianus, również zastałem go w pozycji jedzącej ale już sztywnego.

Jak dla mnie nic nadzwyczajnego, zdarza się. Człowiek też się czasami zakrztusi i trzeba go popukać żeby wyleciało :D

Pozdrawiam

Re: Śmierć z łakomstwa?

PostWysłany: 26 Wrz 2011, 12:24
przez Chev
O Jarek jak zwykle konkretnie, ale wiesz szkoda mi tak ładnego prezentu :(